Wywiady
Fotoreportaże


Historia Mostostalu
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy Mosto
Ciekawostki o Mosto Hala Azoty


Terminarz (2010/11)
Tabela (2010/11)
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medaliści MP
Nasi rywale


Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Puchar CEV 2010/11
Puchar CEV 2009/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Zawodnik miesiąca
Sondy

Nasi zawodnicy

Patryk Czarnowski


"Cieszą mnie jego sukcesy, ponieważ to świetny chłopak. Ma silną motywację. Dużo trenuje, stale pracuje nad poprawą zagrywki. Myślę, że to materiał na dojrzałego gracza. (...) Wszyscy zawodnicy darzą go sympatią. To naprawdę fajny chłopak" - tak mówił o nim niedawno Roberto Santilli. Opinię szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla potwierdzały także statystyki oraz powołanie do kadry. Nic więc dziwnego, że prezes Pietrzyk jeszcze podczas rozgrywek podjął negocjacje z Patrykiem i sfinalizował je tuż po zakończeniu ostatniego spotkania. A może było tak, że środkowy Jastrzębia tak napsuł krwi podczas półfinału play-off włodarzom ZAKSY, że wówczas postanowili mieć go w swoich szeregach.

Tak czy owak, już przed rozpoczęciem rozgrywek wszystko wskazuje na to, że był to zakup nad wyraz wartościowy. Od swojego debiutu w kadrze nowy środkowy ZAKSY zbiera same pozytywne recenzje i dostaje wiele szans gry. "Chwyta wszystko w lot, już jest graczem bardzo dojrzałym, a chętnym do poznawania nowych rzeczy. No i mentalnie jest bardzo mocny" - mówi o nim Daniel Castellani.


Patryk Czarnowski
Data i miejsce urodzenia: 01.11.1985 - Ostróda
Wzrost: 202 cm
Waga: 93 kg
Zasięg w ataku: 365 cm
Zasięg w bloku: 334 cm
Pozycja na boisku: Środkowy
Dotychczasowe kluby Salos Ostróda (do 2002), AZS Olsztyn/SMS Spała (2002-2004), AZS Olsztyn (2004-2007), Jastrzębski Węgiel (2007-2010), ZAKSA Kędzierzyn (od 2010)
Największe sukcesy: Brązowy Medal Misrzostw Polski Juniorów 2004, Wicemistrzostwo Polski 2004/05, Brązowy medal MP 2005/06, 2006/07 (z AZS-em Olsztyn), Brązowy medal MP 2008/09, 2. miejsce w Pucharze Challenge 2009, Wicemistrzostwo Polski 2009/10, Puchar Polski 2010 (Jastrzębski Węgiel)
Reprezentacja Polski: Wicemistrzostwo Europy Kadetów 2003

Patryk Czarnowski swoje pierwsze kroki siatkarskie stawiał w rodzinnej Ostródzie. Trafił tam na zajęcia miejscowego SALOS-u, który jest klubem prowadzonym przez księży Salezjanów. Tam Patryk nie tylko nauczył się grać w siatkówkę, ale i odniósł pierwsze sukcesu, o czym mało kto dziś pamięta. Na Światowych Igrzyskach Młodzieży Salezjańskiej dwa lata z rzędu był w składzie zwycięskiej ekipy. Pierwsze zwycięstwo przyszło w 2001 r. w Warszawie pod wodzą trenera Marka Dudki, a sukces został powtórzony rok później, w Catanii we Włoszech wraz z trenerem Tomasz Brzeskim.

Tuż po tym doceniono talent Patryka i od września rozpoczął on naukę w SMS-ie Spała, a także zmienił klub na AZS Olsztyn. Był to pomysł duszpasterza sportowego, księdza Edwarda Plenia SDB.

Jak później zawodnik wspominał, miał szczęście, bowiem pozwolono mu zacząć naukę w Spale od II klasy. Choć jego kariera rozpoczęła się stosunkowo późno, to jednak wcale nie odstawał od swoich kolegów. Już w 2003 roku trafił do kadry kadetów, która zajęła II miejsce na Mistrzostwa Europy w Zagrzebiu, a rok później w Szczecinie cieszył się z kolegami z Olsztyna z brązowego medalu Mistrzostw Polski Juniorów.

Nic więc dziwnego, że gdy Czarnowski zdał maturę i skończył naukę w SMS-ie, włodarze AZS-u Olsztyn postanowili zatrzymać utalentowanego środkowego. Po czasie przyznawał, że już wówczas miał ofertę z Mostostalu, ale postanowił pozostać w Olsztynie. Niestety, podczas 3 lat spędzonych w AZS-ie tak naprawdę nie doczekał się swojej szansy. Kiedy tacy środkowi jak Wojciech Grzyb czy Marcin Nowak regularnie wychodzili w pierwszym składzie, a Marcin Możdżonek wspomagał ich z ławki i rozwijał swoje umiejętności - Czarnowski wciąż czekał na swoją szansę. Z tego okresu pozostały mu tylko medale Mistrzostw Polski, ale wywalczone głównie przez starszych kolegów.

Po sezonie 2006/2007 zdecydował się odejść z Olsztyna. Wówczas również mówiło się, że może przyjść do Kędzierzyna, choć i tym razem do transferu nie doszło. "Z prezesem Kazimierzem Pietrzykiem rozmawialiśmy o tym już od jakiegoś czasu. Zarówno przed poprzednim sezonem, jak i dwa lata temu. Za każdym razem jednak nie dochodziło między nami do pełnego porozumienia" - tłumaczy. Ostatecznie wybrał Jastrzębia i wydaje się, że był to dobry wybór.

Choć jeszcze w pierwszym sezonie zbytnio się nie wyróżniał, to już kolejne 2 z pewnością może zaliczyć do udanych. Sezon 2008/09 przyniósł Patrykowi jego pierwszy medal wywalczony na parkiecie. Kibice ZAKSY na pewno pamiętają pojedynek o brąz z rywalem zza miedzy. Rok później oba zespoły również trafiły na siebie, tym razem w półfinale. Wielkie emocje, które towarzyszyły tym spotkaniom, a także poczucie straconej szansy po stronie kędzierzynian trwa do dziś. "ZAKSA zagrała bardzo dobre mecze. Zresztą trzy ostatnie spotkania stały na bardzo wysokim poziomie. Widać było w oczach chłopaków z Kędzierzyna, że chcą nam wydrzeć to zwycięstwo. Zagrali z sercem i ogromną determinacją" - mówił po tym meczu Patryk Czarnowski. Ale to on, wraz ze swoją drużyną już niedługo podnosił w górę srebrne medale Mistrzostw Polski. "Jest wielka radość, naprawdę cieszę się z tego srebrnego medalu. Wiadomo, że zdobywa się go, przegrywając, ale to jest podsumowanie sezonu, medal, na który pracowaliśmy cały sezon. Możemy się cieszyć również z przebiegu całego sezonu" - mówił po przegranym finale.

Czarnowski przez cały sezon był bardzo silnym punktem swojego zespołu. Dobrze prezentował się zarówno w bloku, jak i w ataku, nic więc dziwnego, że pod nieobecność Daniela Plińskiego otrzymał powołanie do kadry. "Powołanie do kadry to powód do dumy. Bardzo się cieszę, że trener reprezentacji mnie zauważył. Zrobię wszystko co w mej mocy, by zaprezentować się jak najlepiej i daną mi szansę w pełni wykorzystać" - mówił wtenczas. Pewnie nie spodziewał się jeszcze nawet, że dostanie od Daniela Castellaniego aż tak duży kredyt zaufania. "Patryk Czarnowski mnie zadziwia - za każdym razem, gdy obserwuję jego grę, bardzo mnie zaskakuje. Każdego dnia jest coraz lepszy. To dla mnie duża niespodzianka" - trener kadry chwalił go już po debiucie.

Powołanie przeszkodziło mu jednak w wyjeździe na wyścig Formuły 1 do Budapesztu. Kupione w styczniu bilety na wyścig na Hungaroring będzie musiał oddać komuś innemu. Bowiem nie każdy wie, że drugą pasją Czarnowskiego są sporty samochodowe. "Gdybym nie był siatkarzem, pewnie zostałbym kierowcą rajdowym" - mówił w jednym z wywiadów.

Życzymy zatem Patrykowi, aby kiedyś spełnił swoje marzenie i pojechał na wyścig, ale oby jak najdłużej powołania do kadry były jedyną przeszkodą w realizacji tego planu.

Autor: Jacek Żuk
Cytaty: siatka.org, se.pl, volley24.pl



Galeria


Foto: FIVB, Krzysztof Zaskórski, Maciej Dąbrowski (siatka.org)